Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 kwietnia 2017

Nasz dom opanowały uszate czyli wielkanocne kadry.

Dzisiaj szybko nadrabiam brak posta z wielkanocnymi akcentami w naszym domu. Przed świętami nie miałam czasu a w święta nie korzystałam z komputera ;)
Naturalnie dużo sobie zaplanowałam, a jak zwykle nie wszystko udało się zrealizować. Ciesze się że wyszły mi bułki zajączki, przepis tutaj, a także malowanie zajączków/królików na płótnie. 
Jak co roku pojawiły się gałązki w wazonie z ozdobami w postaci kolorowych jajek. W tym roku doszły jeszcze uszyte przez panią Anię z przytul-anki piękne ptaszki i zajączki. Kilka wydrukowanych plakatów, rzeżucha i zielony owies. Jak widać najwięcej było zajęcy i królików począwszy od tych upieczonych, przez drewniane, szyte po ceramiczne w koszu z bukszpanem.




Nasz małe przygotowania. Nie udało się wrzucić diy w przedświątecznym poście, ale jest mały skrót:)

















Pokój chłopców pełen zwierząt.





Kadry z pokoju dziennego i wiosenne ptaszki na gałązkach.








































Wiosennie i świątecznie w kuchni. 













 




Nasze koszyczki ze święconką.











 

 
















Pozdrawiam,





piątek, 30 grudnia 2016

Kawowy bufet czyli drugie życie mebli z PRL.

O tym co mnie zainspirowało do stworzenia naszego kuchennego kawowego baru możecie zobaczyć tutaj. W mojej wersji jest to obecnie raczej "hot drink bar" niż tylko "coffee bar";)

Między lodówką a wejściem do kuchni była luka w postaci wolnej ściany. Za mała żeby zamontować kolejne kuchenne szafki, bo było by za ciężko i ciasno. Za duża żeby zostawić miejsce niewykorzystane lub przesuwać lodówkę. W piwnicy zalegały natomiast mała wisząca szafka, która służyła niegdyś mojej mamie w kuchni jako miejsce na przyprawy i wodniarka, czyli niska szafka na której stały wiadra z czystą wodą a niekiedy miska do mycia. Obie mają ponad 50 lat. Latem je wyczyściliśmy ze starych powłok lakieru i odmalowaliśmy na biało żeby pasowały do mebli w kuchni. O ile z szafką nie było kłopotu, to wodniarka dała nam popalić. Musieliśmy pozbyć się korników, zaimpregnować ją od środka., poprawić zawiasy i płytę stanowiącą jej plecy. Na szczęście w trakcie tej naszej renowacji okazało się że pod dwoma warstwami ceraty i okalającymi ją listewkami jest praktycznie nie zniszczony blat. Wystarczyło go tylko pokryć bejcą. Do malowania użyliśmy białej emalii Dekoral do drewna i metalu oraz bejcy 3v3 w kolorze teku, gałki zostały  kupione w TK MAXX.

Obecnie oba te meble stanowię tytułowy kawowy bar, choć w świątecznej wersji pełnią raczej stację z ciepłymi napojami (herbata, kawa, kakao czy czekolada) i słodkościami w postaci pierników i herbatników.

Mam już pomysły na inne aranżacje i mam nadzieję że uda się je tu pokazać. Zapraszam do zerknięcia na nasze polskie meble vintage w nowym wcieleniu.





Tak szafka wyglądała przedtem: 





Tak wygląda teraz: 







Tak wodniarka wyglądała przedtem: 







Teraz prezentuje się tak: 


























Pozdrawiam,