Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiktuały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiktuały. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2015

Ciasto wiśniowe Hani nie tylko z okazji Dnia Kobiet:)


Miałam nadrabiać i nadrobiłam, ale chorobę jako ostania z domowego stada.
Jednak dziś nie o tym, dzisiaj przepis na szybkie ciasto. Nie wiem skąd nazwa być może inne imiona były zajęte;)




Wszystkie składniki łączymy miksując na jednolitą masę. Przekładamy do foremki wykładamy na wierzch wiśnie -ja użyłam tych ze słoika. Pieczemy ok 40 minut w nagrzanym na 180°C piekarniku. Po ostygnieciu oprószamy cukrem pudrem.










 Zamiast wiśni wykorzystuje czasem śliwki, rabarbar, jagody czy borówki. Jeśli nie chcecie czekać aż margaryna się rozpuści i wystudzi możecie użyć nie pełnej szklanki oleju ale smak ciasta już nie ten sam.







Przy okazji dzisiejszej daty czyli 8 marca i Międzynarodowego Dnia Kobiet życzę Wam Drogie Panie uśmiechu na twarzy, wiosny w sercu, mnóstwa inspiracji oraz zawodowych i osobistych sukcesów. Żeby nasi Panowie pamiętali o nas nie tylko przy okazji takich dat, żeby kwiaty i słodycze nie były tylko obowiązkiem który muszą spełnić, żeby chętniej wręczyli nas w domowych obowiązkach i znosili nasze humory. A my bądźmy dla nich lepsze nie tylko na wiosnę:*







Powyższe zdjęcia pochodzą oczywiście z pinterest.com.


pozdrawiam,

wtorek, 30 grudnia 2014

Świąteczno karnawałowy miodownik


Dziś drugie obowiązkowe świąteczne ciasto, choć pojawia się też często w karnawale i podczas rodzinnych uroczystości.






Miodownik

Ciasto: 
3 szkl mąki
1/2 paczki margaryny
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jaka
1/2 szkl cukru
2 łyżki miodu
2 łyżki śmietany 

Masa:
2 szkl mleka
7 łyżek kaszy manny
1 szkl cukru
1 paczka masła
2 łyżeczki soku z cytryny 

Ciasto zagnieść ze wszystkich podanych składników. Podzielić na 3 części, przełożyć każdą do innej blaszki, rozwałkować i piec ok 15 minut w nagrzanym na 180 st C piekarniku. Odstawić do ostygnięcia.
Mannę ugotować na mleku jak budyń. Po ostudzeniu dodać cukier, masło i sok z cytryny i utrzeć masę mikserem.
Przełożyć wcześniej upieczone placki masą. Wierzch polać rozpuszczoną czekoladą i posypać kokosem.

Smacznego:)

Pozdrawiam


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Grudniowy makowiec


Co prawda Boże Narodzenie jest już wspomnieniem choć niekoniecznie dla naszych żołądków:) Pozostając w świątecznej atmosferze dodaję przepis na pyszny makowiec na biszkopcie, który od kilku lat jest obowiązkowym elementem w grudniu. Przed nami Sylwester, Nowy Rok i Trzech Króli więc macie okazję na wypróbowanie.





Makowiec na biszkopcie

masa makowa - ja używam gotowej ale jeśli macie czas i ochotę to własnoręcznie przygotowana z maku, miodu i bakalii oczywiście będzie się nadawać:)
1,5 szkl cukru
1,25 szkl mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka octu
4 łyżki wody (zimnej)
6 jaj
1 łyżeczka proszku do pieczenia 

Wybraną blaszkę/formę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia, pergaminem lub folią aluminiową w zależności od tego co zwykle używacie do pieczenia. Ja użyłam dużej blaszki i folii. Na nią wyłożyć masę makową.
Białka ubić na pianę z mąka ziemniaczaną, dodać cukier i żółtka. Małymi porcjami ciągle miksując dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia. Na końcu dodać ocet i wodę. Ubijać jeszcze około 3 minuty. Ciasto wylać na przygotowaną wcześniej masę. Piec 40 minut w 180 st. C
Po upieczeniu odstawić do ostygnięcia.  Kiedy ciasto będzie już chłodne odwracamy je makiem do góry. Dekorujemy polewą czekoladową, kolorowymi posypkami lub kokosem.


Pozdrawiam i życzę smacznego:)


niedziela, 21 grudnia 2014

Święta tuż tuż...

Święta tuż tuż...

Wiem nie było mnie trochę. Zapuściłam w tym miesiącu zarówno mój blog ale i wasze, niestety. Bardzo przepraszam, po prostu rozleniwiłam się życiem rodzinnym i porządkami.Samo się nie posprząta, nie umyje i nie upiecze:)

Jak ja bym chciała mieć zaczarowany ołówek, wtedy jak w tej bajce narysowałabym wszystko co mi potrzeba i co sobie wymyśliłam na te święta. A nie zdążę już z kilkoma dekoracjami i bardzo jestem z tego powodu zła. Ale nie ma tego złego pomysły zostaną na przyszły rok. Już zapisane, tylko będę musiała zacząć wcześniej niż w tym roku.
Choinka jeszcze nie ubrana, ale jest już w domu. Dzisiaj przed 20-tą przyjechała i czeka na korytarzu na jutrzejsze strojenie. Pierwszy raz odkąd jesteśmy małżeństwem mamy ciętego świerka a nie w donicy ( oby tylko dotrwał do Trzech Króli).
Z racji tego że zwykle nasza choinka była niewielka to i ozdób za dużo nie posiadamy. Nie śmiejcie się, ale mieszczą się jednej szufladzie komody. A to dlatego, że 8 lat temu na pierwsze święta wymyśliliśmy sobie że będziemy nasz zbiór powiększać co roku, ale bez szaleństwa. Pierwsze było pudełko słomianych ozdób za bodaj ok 14 zł, lampki i 3 aniołki. Potem doszło jeszcze kilka szklanych i porcelanowych aniołków, parę ozdób szydełkowych i filcowych. Zawieszaliśmy jeszcze plastry suszonych pomarańczy i cukierki. A w tym roku wreszcie będzie kilka bombek i pierników w wersji light bo z masy solnej. Prawdziwe też są,  ale ze względu na tempo znikania nie opłaca się ich wieszać na choince i zagoszczą na krótko w misie przy drzewku.

 A oto moje twory:)

Pierniki z masy solnej

2 szkl mąki
2 szkl soli
1 szkl wody
4 łyżeczki kakao

Składniki wyrobić jak na ciasto. Rozwałkować cienko, wykrawać kształty i układać na foli aluminiowej lub papierze do pieczenia. Suszyć/piec 1,5 h w 70 st C. Po ostudzeniu udekorować. Ja użyłam białego lakieru dekorala.








Teraz wystarczy powiesić na choince;)

Pierniki - ciasteczka

3 szkl mąki
0,5 szkl cukru
3 łyżki miodu
0,5 paczki masła
2 jajka
2 łyżki śmietany
2 łyżeczki sody
3 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka kakao

Miód rozpuścić i dodać masło, po rozpuszczeniu przestudzić. Wszystkie sypkie składniki wymieszać dodać jajka, miód z masłem i śmietanę, wyrobić ciasto. Rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Wyciąć ciasteczka, ułożyć na pergaminie lub papierze do pieczenia. Piec 15 minut w temperaturze 180 st C. Jeśli ciastka są małe wystarczy im 10 minut. Po ostudzeniu dekorować.












Po dekorowaniu ciastek lukrem wiem, że muszę nabyć porządny rękaw cukierniczy lub pisak do lukru, bo posiadane przeze mnie silikonowe coś nie dawało rady.
Możecie polecić jakiś sprawdzony sprzęt do dekorowania?

Życzę owocnej pracy twórczej:)

Pozdrawiam

środa, 12 listopada 2014

I po weekendzie...


Kto miał długi weekend to miał - stwierdził mój pan M bo cały przepracował włącznie ze swoimi imieninami, które miał wczoraj. 
Pogoda piękna przez całe 4 dni, ale dzieci walczyły z chorobą, gorączką i ząbkowaniem nici zatem ze spacerów. A my musielismy zmienić plany wyjazdowo- towarzyskie. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz.

Święty Marcin na białym koniu nie przyjechał - więc gęsiny nie skosztował. Pod dwójką woleli w tym roku kaczkę. 
Jednak nie ona królowała u nas w ten weekend a pizza ( wiem - tak mało patriotycznie). Zdążyłam zrobić zdjęcie tylko mojemu kawałkowi  całości nie udało się uchwycić bo szybko znikła. 





A oto przepis:


Pizza

ciasto:                                                                                 tzw. farsz:
3 szkl maki                                                                         50 dkg pieczarek
3 łyżki oliwy lub oleju                                                          sól, pieprz, przyprawy  
1 łyżeczka soli                                                                   
5 dkg drożdży                                                                           
1 szkl letniej przegotowanej wody                                   

 dodatki:
30 dkg sera mozzarella (jak nie macie to żółty)
1 czerwona papryka
kilka plastrów chudej szynki
sos pomidorowy



Do miski wsypujemy mąkę i sól. Dolewamy olej i rozrobione w wodzie drożdże. Całość zagniatamy. przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

Pieczarki obieramy i szatkujemy w plastry. Podsmażamy na odrobinie oleju ok 10-15 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i przyprawami ( ja użyłam czerwonej papryki słodkiej, bazylii i oregano).

Kiedy ciasto już wyrośnie przełożyć na stolnicę, zagniesć i rozwałkować. Przekładamy na wysmarowaną delikatnie olejem lub oliwa blaszkę. Ciasto smarujemy gotowym lub samodzielnie przygotowanym sosem z pomidorów i bazylii. Wykładamy równomiernie pieczarki, wędlinę i pokrojoną w paski paprykę. Całość posypujemy startym serem i pieczemy w nagrzanym na 200 przez 20 minut.


Jeśli lubicie cienkie ciasto z tej porcji wyjdzie 1 blaszka z kompletu piekarnika i 1 duża na ciasto. Ja zrobiłam tzw puszyste i wyszła jedna blacha piekarnikowa czyli zamało!
Dodatki można zmieniać i niekoniecznie używać farszu pieczarkowego.


Życzę smacznego i pozdrawiam.